Lubię spontaniczne decyzje. Dzięki jednej nieoczekiwanie znalazłam się w Kędzierzynie-Koźlu. Dzięki drugiej zyskałam nowych znajomych i cudnego glinianego ptaszka, który przynosi mi szczęście.
Razem z Samowydawcami przybyłam do nieznanego mi wcześniej miasteczka. Poznałam jego sympatycznych mieszkańców. Na targach miały stoisko tutejsze Warsztaty Terapii Zajęciowej, mieli same cudeńka na sprzedaż. Własnoręcznie wykonane rzeźby, obrazy i inne artystyczne dzieła. W podzięce za podarowanie Sanatorium cudów otrzymałam jedno z ich fantastycznych wytworów. W trakcie targów wraz z Ireną Omegard i Anną S. Cichosz miałam panel kobiecy. Mogłam opowiedzieć o tym, co mnie inspiruje do pisania. Zapewne tu wrócę.