W ostatniej chwili zdecydowałam się wziąć udział w Targach Książki w Bydgoszczy. Mimo uciążliwej podróży trwającej dwie noce (tam i z powrotem) cieszę się, że mogłam być na evencie. To pierwsze targi po przerwie pandemicznej w tym mieście.
Dziękuję za odwiedzenie mnie na stoisku Samowydawców wszystkich nowych czytelników, którzy nabyli moje książki. Dziękuję za rozmowy, uśmiechy, zainteresowanie.
Bydgoszcz ma szanse na zaistnienie na mapie wydarzeń czytelniczych w Polsce, jednak musi postawić na kampanię informacyjną mieszkańców miasta i regionu. Potencjał spory, ale mam wrażenie, że w tym roku nie do końca wykorzystany. Mam nadzieję, że następnym razem poprawi się frekwencja.