Kolejne targi książki, w których brałam udział, miały miejsce w Poznaniu. Tłumy Czytelników zadały kłam temu, że Polacy nie czytają. Mnóstwo ludzi przewinęło się przez pawilony wystawowe. W Poznaniu czekał mnie ogrom wrażeń. Spotkania z Czytelnikami, którzy zakupili książki na zeszłorocznych targach, z uczestnikami booktouru, z blogerkami i blogerami przyniosły wiele wzruszeń i radości.
Wspólne zdjęcia, rozmowy dały mi sporą dawkę energii. Największym zaskoczeniem była wizyta Grażyny Stando na moim stoisku. Przyjechała specjalnie dla mnie oblodzoną drogą aż z Połczyna-Zdroju. Trzy godziny w jedną stronę. W końcu mogłyśmy się spotkać twarzą w twarz. Takie chwile są bezcenne. Moje książki znalazły nowych właścicieli. Czekam na opinie po lekturze. Niestety, pogoda pokrzyżowała plany wieczornych spacerów po starówce. No cóż, może za rok!
